Rok: 2004

krysznodeser :) – ja to lubię

2 komentarze

składniki: 2 szkl. wody 0,5 szkl. kaszy mannej 4 łyżki cukru 4 łyżki masła/margaryny 2 banany rodzynki wykonanie: na patelni rozpuścić masło i dodać kaszę. prażyć na wolnym ogniu przez ok.10 minut. zagotować w garnku wodę z cukrem iw rzucić podprażoną wcześniej kaszę, a także rodzynki i pokrojone w kostki banany, wszystko razem gotowwać przez 10-15 minut, aż mocno zgęstnieje. według uznania można więcej posłodzić albo dodać więcej innych bakalii (np. orzechów włoskich, wiórków kokosowych). smacznego :))

reggae w ostródzie (13-15 sierpień 2004r.)

1 komentarz

13-go sierpnia pojechałam z siostrą do Ostródy na „festiwal reggae” (kiedyś nazywał się „ost-rock reggae”, a teraz chyba nie ma nazwy). Ta podróż miała nas pogodzić. Nie do końca tak wyszło, ale o tym nie zamierzam się rozpisywać. Najpierw o 6 rano wyjechałyśmy do Poznania autobusem. Miałam sobie zarezerwować akademik (nie udało mi się to, portier znów był niemiły, ale go olałam) i wziąć podanie dla starszej siostry (okazało się, że było to niepotrzebne wydanie 2zł, bo wcześniej takie same papierki wydrukowałam jej na kompie). Potem z Poznania pociągiem pojechałyśmy do Inowrocławia przesiadłyśmy się w pociąg do Torunia. Tam bardzo […]

mój drugi woodstock :)

5 komentarzy

No i wróciłam z WOODSTOCKU. Ogólnie było średnio, nie za dobrze, nie za źle. Pojechałam w czwartek. Wróciłam w niedzielę. Pierwszy dzień był świetny, 2-średni, 3-do dupy, 4- też średni. Pierwszego dnia poznałam sporo ludzi, fajnie się chlało, krisznowcy ostro grali, poznałam mena, no i nie było nikogo znajomego, tzn. byli ci, których nie lubię, ale na szczęście nie wiedziałam, że oni są tak blisko :)), spaliłam się już wtedy na słoneczku, robiłam zdjęcia moim kochanym Zenitem, który co prawda potem mi się zaciął, ale zdjęcia podobno będą okay. Z drugiego mile wspominam ziółko i koncert Dezertera, na który to […]

opis mojego wyjazdu 8-12,07: morze, wielkopolska, dolnyśląsk

3 komentarze

Wróciłam z kolejnego, 3-go na tych wakacjach wyjazdu. A właściwie pierwszego na moich wakacjach, po ogłoszeniu wyników rekrutacji :)). Byłam z koleżanką z Krakowa. (nie będę wymieniać jej imienia). Wcześniej spotkałyśmy się w styczniu na Afryce (reggae fest w Toruniu). Miałam mieć tylko 40-50 zł, ale skoro dostałam się na studia to sypnęła się kasa stąd i stamtąd :). Pierwszego dnia pojechałyśmy do Kołobrzegu. Wyjechałyśmy z Legnicy o 1 rano i wcale jej nie przeszkadzało, że wcześniej jakieś 8 godzin jechała już pociągiem i potem jeszcze 10 spędziłyśmy jadąc nad morze :). Spotkałyśmy się o 22 na dworcu. Miałyśmy 3 […]

tydzień w warszawie – koncerty

2 komentarze

27 czerwiec – OLD POLISH STYLE grali: DUSZA, GA-GA, ZIELONE ŻABKI, SMALEC ANTY SYSTEM SKŁAD, ABADDON, SEDES było to w „Punk’cie”. przy wejściu dostaliśmy po płycie, na której jest 10 piosenek i 6 videoklipów zespołów, których wydaje to wydawnictwo pamiątka: pieczątka: MUZYKA ŁAGODZI OBYCZAJE + płyta 29 czerwiec – REFUSE RECORDS grali: A.C.M.D.(warszawiacy), EYELESS VIEW (Niemcy), SUMMER LEAGUE (Włosi), 1 zespół nie przyjechał (Amerykanie) było to w „No Mercy” (ex-„Kotły”), mój pierwszy tego typu koncert BEZ POGO, tam podobno się to zdarza pamiątka: pieczątka: No Mercy 1 lipiec – ARAHJA grali: HASIOK, HAPPYSAD, THE VIBRATORS, KSU, UK SUBS, KULT było […]

new & old cassettes

7 komentarzy

napiszcie mi co sądzicie po kolei o tych, które macie, słyszeliście ostatnie: 1. analogs „oi! młodzież” 2. analogs „trucizna” 3. skampararas „jedność i zwycięstwo” 4. uk subs „the hidden history” 5. podwórkowi chuligani „ciężko jest” 6. po prostu „madonna+dżakson=prins” 7. komety „komety” i jeszcze starsze: 8. anty apartheid „dzień sądu ostatecznego” 9. anty apartheid „powiedz nie!” 10. klinika lalek „marzenia da się naprawić” 11. the bill „the biut” 12. defekt muzgó „nuda”

KSU i Pidżama Porno we Wrocku 07.05.2004r.

7 komentarzy

Hejka. Kolejny koncert za mną. Ktoś mi napisał, że powinnam napisać książkę o moich wyjazdach, ale nie uważam, żeby to był dobry pomysł… Byłam we Wrocławiu na Juwenaliach Europejskich. Znów z Agatą i Pawłem. On miał w ten dzień pracować, więc mnie siora zajebiście pocieszyła tym faktem, ale, najprawdopodobniej przez mojego smsa, się zwolnił do końca dnia. Zjedliśmy obiad ok. 15-16 i wyruszyliśmy na piechotkę na stadion olimpijski. Kawałek drogi od jej mieszkania. Mijaliśmy ZOO i opowiadaliśmy ciekawe historyjki (np. ostatnio kolesiowi niedźwiedź odgryzł stopę, bo mu zwierz uciekł, a niedoświadczony pracownik, nie wiedział co ma zrobić), przypominaliśmy sobie co […]

last weekend (warszawa I raz)

9 komentarzy

Byłam w wawie(to tylko 500km!) na weekend na koncercie na squacie „Fabryka”, prawie nic z niego nie pamiętam… Grał zespół Che z wawy, kuflersi skądśtam i …blade loki…z wrocka. mam skręconą rękę. Wściekam się jeszcze trochę na siebie, bo to przez j… tabletki, które wzięłam wcześniej, bo innej możliwości chyba nie ma. Stamtąd najlepiej pamiętam pieska Afgana (taki malutki ;)jak dwa moje pieski, a mój Pupilek jest półbokserem…) i …kominek. Ciekawe rzeczy wyrabiałam… wróciłam w pon rano i od razu z domu do niemiłego lekarza, ale o nim to już inna historia. Nie mam gipsu, bo doktorek woli jak mu […]

czy obudził was kiedyś wasz ŚMIECH?

3 komentarze

mi się to zdarzyło dziś rano 🙂 wstałam cała happy 🙂 z uśmiechem na twarzy 🙂 zwykle ludzi budzi krzyk, złe wydarzenie, albo coś takiego, a mnie… mój brecht 🙂 pamiętam ostatnią scenkę: wywróciłam się z koleżanką do tyłu jak miałam ją przenieść gdzieś, bo nie mogłam jej unieść i się nie mogłyśmy powstrzymać i się brechtałam i nagle… budzę się. czy słyszeliście o takim czymś wcześniej??? życzę wam równie miłych poranków 🙂