czy obudził was kiedyś wasz ŚMIECH?

mi się to zdarzyło dziś rano 🙂
wstałam cała happy 🙂 z uśmiechem na twarzy 🙂
zwykle ludzi budzi krzyk, złe wydarzenie, albo coś takiego, a mnie… mój brecht 🙂
pamiętam ostatnią scenkę: wywróciłam się z koleżanką do tyłu jak miałam ją przenieść gdzieś, bo nie mogłam jej unieść i się nie mogłyśmy powstrzymać i się brechtałam i nagle… budzę się.
czy słyszeliście o takim czymś wcześniej???
życzę wam równie miłych poranków 🙂

3 thoughts on “czy obudził was kiedyś wasz ŚMIECH?

  1. miałem podobną sytuację jak byłem mały, bardzo mały… tylko wtedy budził mnie ciepły mocz cieknący po nodze :))) hehehe

Dodaj komentarz