Jestem blogową weteranką…

Pisałam bloga dobrych kilka lat. Ostatnio jakaś 3-letnia przerwa mi się zdarzyła. Chyba za dużo czasu poświęcałam na życie i sprawy innych, a mało dla siebie.

A jednak dzisiaj czuję się jak osoba stawiająca pierwsze kroki w blogowaniu. Przejrzałam wszystkie(!) stare notatki. Dzisiaj cały dzień przy komputerze. Uaktualniałam odnośniki. Większość zdjęć zniknęło. Jakiś serwer chyba padł. Muszę teraz bardziej uważać na to do czego odsyłam. 

A to jest takie testowe zdjęcie. Wybrałam akurat je, bo jest piękne. Przy nim włącza się przy mnie to okropne uczucie, jakim jest zazdrość. Zazdroszczę komuś, kto je zrobił – komuś kto widział właśnie To – na żywo.

Poczytaj mnie jeszcze:

One thought on “Jestem blogową weteranką…

  1. Rany, faktycznie dziura. A tak, pisany blog od 2004. Nieźle. Ja miałem kilka blogów, jednak wszystkine one już nie istnieją, albo raczej – tylko w „offline”, na moim komputerze. W Internecie jest tylko ten najważniejszy, który powstał cztery lata temu, kilka dni przed narodzinami mojego synka. I tak sobie piszę, chociaż też były u mnie niezłe „dziury”.

Dodaj komentarz