Protel serwis, albo jak kto woli Protel-serwis to oszuści. Wysłałam sprzęt do naprawy. Wysłałam telefon. Po ponad miesiącu zero kontaktu. Ich strona pięknie działa: http://www.protelserwis.pl/  Myk jest taki, że można się dodzwonić ani nie odpowiadają na maile. Jeden numer telefonu nie odpowiada, a drugi ma ciągle włączoną pocztę. Kuzyn na miejscu, w Szczecinie, przeszedł się w poszukiwaniu tego sklepu/serwisu, a tam cisza. Takiego zakładu nie ma. Jakaś kamienica i inne firmy pod tym adresem…
Tylko ciekawa jestem kto odbiera tam paczki… bo ktoś odebrał mój telefon do naprawy.
Jestem na siebie zła, mega zła. Tak się dałam wrobić! Tyle różnych dziwnych przeczuć. Czemu ja siebie nie słucham? Czemu nie sprawdzam wszystkiego bardziej szczegółowo? Czemu nie sprawdziłam firmy PRZED wysyłką? Protelserwis pięknie się maskuje w necie. Na piśmie, w mailach, mam polecenie tego serwisu od sprzedającego i wyjaśnienie jak serwis działa. No ale od początku z tym telefonem były przeboje…
Zachcialo mi się systemu innego niż android (teraz sama niewiem po co). Znalazłam na Allegro model z nowszym symbianem. Nokia N97 mini. Z klawiaturką qwerty, dotykowy, bialutki. Wolałam nówkę z gwarancją za 4 stówki niż z Polski za 7. Zamówiłam. Czekałam na przesyłkę z Azji. Miało być do 2 miesięcy, a było 2 i pół. Wariowałam czekając. No ale się doczekałam. Przyszedł. Od początku mi się nie podobał, bo był większy niż myślałam i ten symbian… No ale po jakimś czasie go ogarnęłam a tu zonk… bateria się nie ładuje. Dobra, zamawiam drugą. Kilka dni ok, a potem znów zonk. Ładowarkę sprawdziłam i dobra. No więc kontakt ze sprzedającym i odsyłam na gwarancyjną naprawę… no i czekam i czekam. Przypomniałam sobie o kuzynie – jest prośba i jest działanie. Dzisiaj w pracy zadzwonił do mnie stojąc przed podanym adresem, na który wysłałam telefon. No i co teraz? 
Muszę chyba wszystko posprawdzać, pozbierać i zgłaszać gdzie się da. 4 stówki piechotą nie chodzi…
Bye bye moja ostatnia Nokio, mój ostatni symbianie…