Miesiąc: Listopad 2014

Po weekendzie

1 komentarz

Tak sobie właśnie wyleguję przed laptopkiem. Zastanawiałam się przy robieniu tego zdjęcia czemu kable do białych laptopków są czarne. Coś skaczę po tematach. Pisać miałam o ostatnich dniach… A więc po przemeblowaniu wzięłam się za malowanie tyłów szafek, bo już nie stoją one przy ścianie tylko przy rurach łóżka i są widoczne z „kącika wypoczynkowego”. Trochę brakło, więc dostawiłam meble, pomyłam i poukładałam sobie w szafkach. Gdy skończyłam nagle pojawił się sąsiad i wyciągnął mnie do castoramy. On kupił coś sobie, a ja sobie – farby i wałek. Potem piwko. Potem robienie manicure… Te dwa złączone pazurki są ciepłe, a […]

Mam wolne. A więc biorę sie do pracy.

Dziś mam wolne. Wieczorem po pracy przyjechałam do siebie, do własnego domku. Ostatnio stąd uciekłam, bo źle tu się czułam. Troszkę byłam przemęczona, bo w okolicy znalazłam dodatkową pracę, a do tego w domku jest awaria wody i nie mam bieżącej. Poza tym chciałam brać się za remont kuchni, a dokładniej ścian. Wymontowałam okap. Nowy piękny leży w kącie od jakiegoś czasu. Stary dałam do innego kąta i miałam pustą ścianę. A w kolejny weekend sąsiedzi i zarządca robili jakieś remonty i powitał mnie gruz przy drzwiach, plamy na suficie i … popękana ściana. Ta tragiczna (bo nierówna), na której […]

O świderkach, piciu i książkach.

2 komentarze

Pogoda do dupy jest. Internet śmigający jest. Piękny, działający laptop jest. Żołądek pełny jest. Kawa była. Wolne godzinki są. Czego mi więcej trzeba? Mogłabym siąść teraz do laptopa i pisać aż mi się oczy zaczną same zamykać … No ale zastanówmy się o czym. Moje sprawy ostatnio są takie poskręcane. Jak świderki. Jak makaron. Może jednak jestem głodna? A te świderki z wakacji, które mi się właśnie przypomniały, były takie kolorowe… Zielony był o smaku kiwi. Kiwi kojarzy mi się z piciem. Jednak może chce mi się pić? Mama mówiła, że ciocia zmarła od tego, że nie piła dużo płynów. […]

Ktoś ukradł lamy. Dlaczego?

4 komentarze

Ktoś ukradł lamy. Takie zwierzątka wielbłodąpodobne. Kilka sztuk. Już z miesiąc temu. Nie pozostało po nich żadnego śladu. Mieszkały sobie w zagrodzie jakieś 100 metrów od drogi międzywioskowej. Były z niej widoczne. Ktoś się nie bał i zaje….  Były karmione i pod opieką znajdującego się kilkaset metrów dalej ośrodka ze zwierzakami „półdzikimi”. Jedyne co na myśl mi przychodzi to kasa (drogi interes) i mięso (jak smakuje lama?). Straszny ten kraj. Straszni ci ludzie. Gdzieś wśród nas wychował się złodziej lam…

O dziś i nie o dziś.

3 komentarze

Znów nie mam sił się zabrać za pisanie notek. A tyle się dzieje… np. to zdjęcie zrobione zostało przeze mnie zaledwie kilka godzin temu. Teraz przysypiam. Doczytałam przed chwilą kolejną książkę (ostatnio je pochłaniam łapczywie). Planuję wspomnieć o każdej choć trochę, ale nie dziś. Właśnie dopiłam kolejną już kawę i ani trochę mnie nie obudziła, więc podejrzewam, że całkiem niedługo skończy się dla mnie ten dzień…

Niepokojący sen..

Czasem obudzi mnie jakiś straszny sen. Nie wiem wtedy gdzie jestem i czy muszę wstawać. Otwieram oczy, mam pustkę w głowie i zastanawiam się „dlaczego?”. Jest wieczór, a ja pamiętam jeszcze co mi się śniło kilka godzin temu. Właściwie to pamiętam kto w nim brał udział i w jakim strasznym stanie się obudziłam – cała zapłakana i roztrzęsiona. Czyżby to było z tęsknoty za tymi dwoma osobami? Jednego z nich nie ma wśród żywych, a z drugim nie wiem co się teraz dzieje. Zastanawiałam się czemu przyśnili mi się razem akurat dziś, może coś tam się stało, te półtora tysiąca […]

Ogłaszanie na fb daty swoich urodzin. Tak / Nie ?

1 komentarz

Nie rozumiem czemu miałabym podawać moją datę urodzenia na facebooku. Ci, na którym zależy żeby o mnie pamiętać spytają mnie o datę i im ją podam. Po co zapisywać to w jakiejś społecznościówce? Przychodzą mi tylko takie myśli:   – Żeby wymusić życzenia? – Żeby ścigać się kto ma ich więcej? – Żeby wiedzieć kto danego dnia zajrzał na facebooka?   Owszem, opcja przypominania o dacie urodzin bliższych znajomych jest fajna, ale po co to upubliczniać i danego dnia wszystkim (np. z listy) wysyłać powiadomienia? Niektóre daty powinno się pamiętać. Zwłaszcza gdy się chce zrobić przyjemność bliskim. Ale naprawdę nie […]

Pisana rozmowa z siostrą.

32 komentarze

Z moją siostrą się tak fajnie PISZE, że aż mnie zainspirowała do tego wpisu. Czasem, a właściwie odkąd mam znów telefon z Androidem rozmawiamy przez Talka, czyli czat Gmaila. Jest domyślnie zainstalowany w każdym telefonie z tym systemem. Wystarczy mieć konto Google, podłączyć się, pozapraszać osoby i heja…  Rozmowy pisane są inne niż te mówione, to oczywiste. Jednak ja z nią nie poruszam pewnych tematów na żywo. Rzadko się widujemy, a jak już to w przelocie. Tylko na urlopie miałyśmy czas coś więcej porozmawiać. A to było bardzo bardzo bardzo dawno temu…  Szczerze mówiąc to tej mojej siostry nigdy nie […]