Ktoś ukradł lamy. Dlaczego?

Ktoś ukradł lamy. Takie zwierzątka wielbłodąpodobne. Kilka sztuk. Już z miesiąc temu. Nie pozostało po nich żadnego śladu.

Mieszkały sobie w zagrodzie jakieś 100 metrów od drogi międzywioskowej. Były z niej widoczne. Ktoś się nie bał i zaje….

 Były karmione i pod opieką znajdującego się kilkaset metrów dalej ośrodka ze zwierzakami „półdzikimi”. Jedyne co na myśl mi przychodzi to kasa (drogi interes) i mięso (jak smakuje lama?). Straszny ten kraj. Straszni ci ludzie. Gdzieś wśród nas wychował się złodziej lam…

4 thoughts on “Ktoś ukradł lamy. Dlaczego?

  1. Ten fakt przypomniał mi o filmie „Duże zwierzę”. Może w przypadku lam – tez ktos pomyslał, ze są nieużyteczne albo przenoszą choroby z innego kontynentu

    1. Ja przejeżdżając tamtędy długo się zastanawiałam czyje to i czemu nikogo przy nich nie widać. No może ktoś pomyślał, że bezpańskie. Raczej takich kosztownych zwierzątek szkoda by było utylizować, a to pewnie by zrobił ktoś myślący, że są chore. A może faktycznie pomyślał, że chore, bo inne? Hm…

Dodaj komentarz