Kotek. I jeszcze 4 dni!

Snapshot_20140421_3

 

Dzisiaj strasznie płakała jak poszłam raniuśko do pracy. Aż tak, że obudziła współlokatorkę. Dziwne, bo ostatnio ciągle mnie gryzie i atakuje pazurami.

Jednak wpis nie będzie o moim cudnym kotku. Ja muszę podzielić się informacją, że … nie mogę się doczekać wolnego !!!

Nie jestem studentką ani uczennicą ani nauczycielką żeby już od czwartku mieć wolne. Ja muszę jeszcze pracować w czwartek i w piątek.

Chcę już jechać do siebie. Tydzień temu nie byłam, bo tu była impreza, a w  poprzedni weekend pracowałam i mazgałam wałkiem ściany, tak więc został mi dopiero przyszły weekend. A to jeszcze 4 dni pracy…

Przy okazji malowania przemeblowałam znów wynajmowany pokój i znów się tu wspaniale czuję (ale nie tak jak we własnym domu). Najlepiej to mi się śpi. Tak więc po zjedzeniu kolejnej porcji frytek znów się położę, wtedy pewnie szybciej czas zleci…

Poczytaj mnie jeszcze:

Dodaj komentarz