Rok: 2017

Ortograf!!! Powrót do szkoły..

 Lubię język polski. Potrafię poprawnie się wyrażać i pisać. Rażą mnie błędy w tekstach. Stylistycznie to bym nie czepiała się tak bardzo, bo jednak nie jest to moja mocna strona. Ech to moje ciągłe przestawianie wyrazów…  Rozumiem też, że mogą zdarzać się komuś literówki. Pisząc na klawiaturze łatwo zamienić literki… Co prawda system autokorekty w komputerze może to wyeliminować albo chociaż ograniczyć, jednak często nie jest to mile widziana funkcja (zwłaszcza na telefonie….). Ale błędy ortograficzne są dla mnie złem. Co prawda niektórym można łatwo je zapomnieć i się nimi nie przejmować, ale.. lekarzom? Oto przykład jak mi ładnie wypisał jeden […]

niedziela 22.30 normalny wieczór

Jestem teraz u siebie w domku. Czekam aż ugotuje mi się ryż do zupy grzybowej. Tato był tu wczoraj rano (sobota), skosił mi trawę na ogródku (i przy okazji jednego żółwia ;)) i zostawił woreczek grzybów. Kanię usmażyłam – jednak bez jajka ten grzyb jest ledwo jadalny. Przekonałam się o tym poprzednio, więc tym razem chciałam go urozmaicić. Dodałam trochę przyprawy meksykańskiej i prażonych ziaren słonecznika, które mi zostały już nie pamiętam z czego. Wciąż ten grzyb był mega słony, więc ugotowałam do niego ryż. Oczywiście w super elektrycznym mini-garnku, do którego wsypuję tylko składniki, wlewam wodę i robię pstryk. […]

Moje badania profilatyczne – warto zrobić!

1 komentarz

W ramach moich badań profilaktycznych miałam wizyty u wielu specjalistów. Nie wiem czy są wszystkie możliwe badania, bo tą ofertę wybrała i opłaca moja firma. Głównie poznałam ginekologów, bo to program skierowany dla kobiet. Badania: EKG spoczynkowe – z opisu nic a nic nie zrozumiałam, ale usłyszałam, że wszystko w porządku badanie stomatologiczne – fajnie się wybrać skonsultować z innym dentystą niż zazwyczaj. I okazało się, że jednak da się wyjaśnić stan jednego mojego zęba w ludzkim języku 😉 glukoza, OB, THS, HBs, HCV, morfologia itp. – tu miałam w badaniach ciekawostkę, bo raz płytki krwi mi wyszły 125, a […]

Po urlopie, zaczyna się codzienność

Próbowałam ogarnąć wszystkie sprawy przed wyjazdem. Pobrałam aplikację Nozbe do zadań, która miała mi w tym pomóc. Tuż przed wyruszeniem w podróż poprzekładałam wszystkie zadania na późniejsze terminy żeby je wykonać na spokojnie. I co? I nic. Nic takiego co jest na liście nie udało mi się zrealizować. O tyle dobrze, że zniknęły z głowy, ale zostały w programie, a napis „7 days overdue”, którego cyferka z każdym dnie rośnie, nie podnosi na duchu i w niczym nie pomaga. Powoduje nawet lekką frustrację, że te sprawy na mnie czekają.. I w dodatku pojawiły się jeszcze nowe. Czeka mnie wyprowadzka z […]

Urlop letni zaplanowany..

A więc wzięłam tylko tydzień wolnego. Plus jeden dzień na sprawy „urzędowe” związane z domem, co mi daje dodatkowy wolny weekend. Jadę na woodstock. Potem na Majorkę. A tak o lecę sobie na 3 dni. Zobaczę jak to tam wygląda. Jestem szalona i przerażona. Usłyszałam też, że odważna. A okazać się, że może i głupia. Lecę sama. Kupiony obecnie mam tylko bilet lotniczy. Noclegi u kogoś kogo nie znam. Z tym, że pierwszego wieczoru nie dotrę tam komunikacją miejską. Muszę to ogarnąć. Ewentualnie zostanie noc na plaży, ale po woodstocku jednak wypadałoby się ogarnąć i dospać. Jednak kusi ta wieczorna […]

Piękny upał..

To zdjęcie to tak dla zmyły. Chciałabym tu napisać tylko, że maj był cudownym miesiącem w moim życiu, ale to se newrati. Porządkuję, minimalizuję wciąż. Zmiany w życiu w końcu się odbywają. Koniec stagnacji. Może wspomnę później co to się u mnie teraz dzieje. Ale w skrócie powiem, że uczę się radzić sobie z emocjami tak żeby mi było dobrze i nie przejmować innymi. Egoizm w czystej postaci..

Mój bajzel..

1 komentarz

Bardzo prosto zrobić porządek w głowie. Wystarczy posprzątać milion rzeczy wokół siebie, znaleźć im miejsca i je odkładać. Potem pozałatwiać wszystkie sprawy (także te sprzed roku), do których się jeszcze nie zabrałaś, a potem możesz spróbować znaleźć czas na hobby (jedno albo kilka). Sajgon mam w pokoju. Oczywiście przez to, że nie odkładałam kilka dni rzeczy. A bo zaraz muszę wyjść. A bo zajmę się tym jak wrócę. A bo może jednak niech to tu stoi. Nie wszystko ma swoje miejsce i wiem, że to jest błąd. Jak się robiło pusto na półkach to dostarczałam nowe rzeczy i im miejsca […]

Krótko o nowych kategoriach

Ja to już tak mam, że co jakiś czas potrzebuję zmian. Znów pozmieniałam ciut kategorie. Tym razem je opiszę, żeby było wiadomo jaki im sens nadałam: o domu – tu dałam wszystko gdzie powinno być coś więcej o moim własnym domu napisane, wszelkie moje zachwyty nad nim, remonty etc. o pracce – pracuję w jednej firmie od dobrych paru lat, więc ta część mojego życia zasłużyła tu na własną kategorię już dawno o urządzeniach – tutaj wspominam o programach komputerowych, sprzętach rtv itp, oczywiście o tych, które używałam lub mam plan używać o zdrowiu – nazwa mówi sama za siebie, głównie […]

Fitness – początek

Następnego dnia poszłam na dwa zajęcia. Oczywiście nie porywałam się z motyką na słońce i nie zakładałam od razu, że na 100% zostanę na obydwóch. Kiedyś gdy chodziłam na takie zajęcia to po niektórych czułam się padnięta, a po innych czułam niedosyt. I też był to podobny typ zajęć – jogi, pilatesy, zdrowe kręgosłupy etc. Najpierw stretching, czyli rozciąganie. Po kilku takich zajęciach w moim kilkudzięsięcioletnim (3) życiu stwierdzam, że najlepszy stretching zrobiła nam kobieta na obozie sportowym AWF-u. A więc jednak nie ma to jak wykształcenie. Po tamtych zajęciach byłam długa, gibka i elastyczna. A tu.. jednak poczułam ten niedosyt, […]

Jest maj. Koniec wymówek!

Byłam dziś na zajęciach fitness. Z piłkami – fit ball. Tydzień temu „otworzyli” nowy klub w okolicy. Pod danym adresem nie mogłam go znaleźć. Wygląda na to, że po prostu ten klub zmienił nazwę i właściciela. Instruktor nawet wspomniał, że czeka ich malowanie ścian. Nie zmęczyłam się za bardzo. Początek był hardcorowy, bo kobieta pomyliła zajęcia i zaczęła nam robić Zumbę. Taka to rozgrzewka. Fajnie się złożyło, bo dowiedziałam się jak to dokładniej wygląda i przy okazji upewniłam, że nie są to zajęcia dla mnie. Dziewczyn z 6 sztuk, a żadna się nie odezwała, że coś nie tak i chwilę […]

Na razie nic się nie dzieje

Wciąż nie miałam na tyle czasu żeby przysiąść do komputera i coś ze starszych rzeczy tu dodać. Ostatnio znów chodziłam po lekarzach i jeszcze będę. Warto się badać, a nuż coś znajdą, wyleczą i odkryjemy dlaczego nasze samopoczucie nie jest takie super, jak mogłoby być. Poza tym ostatnio dużo wychodzę z domu. Koniec zimy, koniec wymówek. Niedługo otwierają centrum fitness w mojej okolicy i to tak niedaleko, że auta nie będzie trzeba brać, bo głupio by to wyglądało. Do tego nawet towarzystwo do chodzenia mam, chociaż nie stuprocentowe. Kot nadal ma napady szału. Byłam z nią nawet u weterynarza. Powiedziałam, […]

Program profilaktyczny cd.

Wróciłam po urlopie i od razu z rana czekała mnie kolejna część badań. Tym razem nie udało mi się zaplanować takiej długiej przerwy między badaniami i przez to, że spóźniłam się na pierwsze badanie to faktycznie spóźniona byłam na każde z tych trzech. Poprzednio pisałam o pierwszej serii. Dzisiaj coś znaleziono. Moje pierwsze skojarzenie z tym było „szukajcie a znajdziecie”. Prawdopodobnie mam naczyniaka na wątrobie. Uspokaja mnie to, że nie mam stuprocentowej pewności, że ta zmiana na USG to to, a także to że ma je około 5% ludzi oraz pocieszające jest również że ten”mój” ma 1,5 cm, a od […]

Badam się.

Dzisiaj zaczynam serię badań, z których mogłam skorzystać w ramach programu profilaktycznego fundowanego przez moją pracę. Po pierwszym usg schowałam się w piwnicy kawiarni przy rynku Wielkiego miasta. Następne przede mną. Piję kawę oczywiście. Jeszcze dziś mam jedno badanie i rozmowę z lekarzem. Potem za tydzień pobieranie krwi (itp) i kolejne konsultacje. W sumie jest tego sporo. Nie wiem czy bym się za to wzięła gdybym miała to robić na kasę chorych. Co ja piszę! Na pewno bym się nie wzięła za to tak kompleksowo. Pewnie poszłabym tylko do ginekologa ponarzekać jak znów mnie będzie coś boleć. A badania roczne […]