Jest maj. Koniec wymówek!

Byłam dziś na zajęciach fitness. Z piłkami – fit ball.

Tydzień temu „otworzyli” nowy klub w okolicy. Pod danym adresem nie mogłam go znaleźć. Wygląda na to, że po prostu ten klub zmienił nazwę i właściciela. Instruktor nawet wspomniał, że czeka ich malowanie ścian.

Nie zmęczyłam się za bardzo. Początek był hardcorowy, bo kobieta pomyliła zajęcia i zaczęła nam robić Zumbę. Taka to rozgrzewka. Fajnie się złożyło, bo dowiedziałam się jak to dokładniej wygląda i przy okazji upewniłam, że nie są to zajęcia dla mnie. Dziewczyn z 6 sztuk, a żadna się nie odezwała, że coś nie tak i chwilę ćwiczyłyśmy. W tym czasie jedna wyszła (chyba sprawdzić grafik) i wróciła i podeszła do instruktorki. Tłumaczy pozostałą resztę tylko to, że na początku zajęć powiedziała, że najpierw Zumba, a potem „piłeczki” – i tym właśnie nas zmyliła.

Miałam problemy z szyją i oddechem. Prowadząca często do mnie podchodziła żeby korygować moją postawę. Lubię takie zajęcia, że jest mało osób i instruktorka ma czas każdej z nas dać jakieś wskazówki.

Jutro też chcę iść. Na razie nie powiem na jakie. A! W strefie ćwiczeń poprosiłam instruktora żeby mi pokazał urządzenia do ćwiczeń kolan. Po artroskopii muszę odbudować mięśnie. Nadal mam tak, że gdy do końca wyprostuje to operowane , to potem czasem nie mogę zgiąć.. Muszę ćwiczyć. Takie też są zalecenia lekarza. W tym klubie fitness znalazłam 5 urządzeń do ćwiczeń dla mnie (plus orbitrek). Przy okazji dowiedzialam się, że odwodzacze (czy jakoś tak to się nazywa) też mam w tragicznym stanie. Nie mogłam nóg rozkraczyć  :-D.

Tak więc jutro plan jest iść na dwa zajęcia pod rząd i jak będę jeszcze chciała to poćwiczyć tak sobie. Tym razem przydałby się własny zegarek, bo niestety chwilowo tam takiego łatwodostępnego brak.

Założyłam się z siostrą, która z nas w maju zaliczy więcej ćwiczeń grupowych. Nagroda to oddanie wieczoru tej drugiej. I stawianie %. To taka nagroda dla nas. W sumie to dla niej na pewno, bo pije i pić umie. Ja to dawno już nic nie piłam i sama sobie nie pozwalam. Tego nie trenuję, ale nie zamierzam póki co..

Dodaj komentarz