Moje badania profilatyczne – warto zrobić!

W ramach moich badań profilaktycznych miałam wizyty u wielu specjalistów. Nie wiem czy są wszystkie możliwe badania, bo tą ofertę wybrała i opłaca moja firma.
Głównie poznałam ginekologów, bo to program skierowany dla kobiet.
Badania:
EKG spoczynkowe – z opisu nic a nic nie zrozumiałam, ale usłyszałam, że wszystko w porządku
badanie stomatologiczne – fajnie się wybrać skonsultować z innym dentystą niż zazwyczaj. I okazało się, że jednak da się wyjaśnić stan jednego mojego zęba w ludzkim języku 😉
glukoza, OB, THS, HBs, HCV, morfologia itp. – tu miałam w badaniach ciekawostkę, bo raz płytki krwi mi wyszły 125, a norma była od 150, a za drugim razem miałam 142, a norma od 140. i tu niestety był dla mnie zonk, bo mimo powtórnego skierowania na to badanie (przez tego samego lekarza w ramach tego programu) za badania musiałam zapłacić (tylko 17 zł), jeszcze parę rzeczy nie zmieściło się w normach, ale jakoś lekarz nie bardzo zwrócił na to uwagę
USG piersi – ok
USG ginekologiczne transvaginalne (cytologia) – ok
USG ginekologiczne przez powłoki brzuszne – ok
USG jamy brzusznej – tu niezbyt wyszło, zostałam odesłana do gastroeneterologa i na tomograf. Okazało się, że mam małe miejscowe stłuszczenie wątroby. Doczytałam, że można je wyeliminować lekkostrawną dietą unikając przy tym tłuszczu i alkoholu (nie wiem jakim cudem to się u mnie wzięło, bo ja prawie nie spożywam ani jednego ani drugiego). Było podejrzenie niezłośliwego guzka, które ma około 10% społeczeństwa. Kontrola po paru miesiącach.
Tak więc przy okazji tych badań załapałam się na tomograf z kontrastem, a laryngolog dał mi skierowanie na tomograf zatok, tak więc po wpisie

Jak wygląda badanie rezonansem magnetycznym.

mogę zrobić wpis Jak wygląda badanie tomografem.

Jestem zdrowa. Na badania poszłam głównie żeby sprawdzić się od strony kobiecej, a przy okazji dowiedzieć się jak moja dieta (laktoowowegetariańska) wpływa na organizm. Udało mi się zrobić próby wątrobowe i na specjalne życzenie zbadać poziom witaminy B12, której nie dostarczam z pożywieniem (czasem suplementuje ale nigdy regularnie) i co? Organizm sobie radzi :] Norma od 200 do 770, a ja mam 300 jednostek.
Podobało mi się jeszcze to, że wyniki tuż po wprowadzeniu ich do systemu mogłam odczytać na telefonie poprzez dedykowaną aplikację. Mogłam je także sprawdzić przez przeglądarkę komputerową po zalogowaniu się do mojej strefy klienta.
Podaję tu moje wyniki dość szczegółowo. Może się to komuś przyda. Może kogoś zmobilizuje do wykonania któregoś. Naprawdę warto. Cieszę się, że mogłam skorzystać.
Ludziom, którzy mówią, że długo czeka się na terminy badań jeśli chce się je zrobić za darmo, odpowiadam: ZAPISZ SIĘ i czekaj. Przyjdzie dzień i się zbadasz. Czekanie nie boli, a warto jednak to przeprowadzić by wiedzieć jaki jest stan naszego organizmu.

Poczytaj mnie jeszcze:

Dodaj komentarz