kindle

Będę pisać codziennie

Dziś tylko kilka słów. Postanowiłam, że spróbuję jeszcze raz stworzyć nawyk pisania. Rady na ten temat miałam tu dać. Cały wpis przygotowywałam i chyba jednak nie zamieściłam.. Nie wiem czy będę pisać tu, czy prywatnie, ale będę. Dzisiaj jest pierwszy dzień miesiąca, więc zaczynam. Będzie łatwo odliczać dni..   Właśnie szukam sobie coś do czytania. Chcę więcej kryminałów Cobena. W ciągu ostatnich kilku dni jeden „zjadłam”. Odkryłam przed chwilą, że ma różne cykle i serie. Więcej tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Harlan_Coben#Bibliografia Polecę po kolei…   EDIT z 7 lutego: Zjadłam kolejne dwie jego książki. Skoro siedziałam do 4 i czytałam to chyba jednak za […]

Czytam, więc piszę.

Miesiąc nie pisałam na blogu, aż blog.pl się o mnie przypomniał. A ja się tyle czasu do tego zbierałam, że aż minęło 30 dni. Następnego dnia po przypomnieniu opublikowałam notatkę bo kilka dni temu, w pracy, napisałam ją na komórce – o proroczym śnie. Był on z tydzień wcześniej i nie zapisałam od razu chociaż chciałam i nawet o tym komuś powiedziałam. Gdy komuś mówię co planuję to czuję się bardziej zmotywowana do zrobienia tego. Na pewno dużo działo się przez ten miesiąc, ale niewiele pamiętam. Pomysłów na pisanie kilka miałam. Trochę niefajnie, że jeden z planów noworocznych mi upadł. […]

Przesyłanie artykułów na Kindle – sposoby.

Często wysyłam sobie pliki na Kindle. Głównie wpisy z blogów. Czasem są to jakieś artykuły, które mnie zainteresują. Kanały RSS wpisów z blogów odczytuję za pomocą Feedly (o którym pierwszy raz pisałam TU). Jednak nie każdy da się odczytać tam w całości. Niektóre z nich muszę otwierać w nowych kartach. Inne mogę przeczytać, ale jednak wolałabym to robić na Kindlu. I tu pojawił się niedawno problem. Wcześniej używałam przeglądarki Chrome, która miała gotową wtyczkę „Send to Kindle”. Teraz zmieniłam system na Windows 10 i musiałam wykombinować coś, co pozwoli mi na to samo. Udało mi się utworzyć do tego celu skryptozakładki. Do […]

Jak spędzić udany weekend (przykład).

Jeden komentarz

Cudny weekend. W piątek skończyłam pracę o 14, potem jazda 100 km i popołudniu na koncert. Namówiłam oprócz siostry nr 1, siostrę nr 2 i szwagra. Ciut się spóźniliśmy, ale już chociaż fajna atmosfera była, a nie stan oczekiwania i pierwszego piwa… Nawet jeszcze udało mi się namówić tatusia żeby nas wszystkich na koniec miasta pod lokal zawiózł. Mój dar przekonywania był tego dnia niesamowity ;-). Pierwszy zespół przesiedzieliśmy, a na drugi poszliśmy pod scenę. Nosiło mnie i tak naruszałam operowaną nóżką, że mnie boli trzeci dzień. Końcówka wieczoru niefajna, bo głupio się przyznać, ale alkohol bardzo mocno uderzył mi […]

O dziś i nie o dziś.

3 komentarze

Znów nie mam sił się zabrać za pisanie notek. A tyle się dzieje… np. to zdjęcie zrobione zostało przeze mnie zaledwie kilka godzin temu. Teraz przysypiam. Doczytałam przed chwilą kolejną książkę (ostatnio je pochłaniam łapczywie). Planuję wspomnieć o każdej choć trochę, ale nie dziś. Właśnie dopiłam kolejną już kawę i ani trochę mnie nie obudziła, więc podejrzewam, że całkiem niedługo skończy się dla mnie ten dzień…

Po urlopie i jak to jest z wizytami u lekarzy.

Jeden komentarz

Tak jak pisałam wcześniej – z moją systematycznością kiepsko. Po tym jak podczas urlopu rozstałam się z małym komputerkiem – nic nie pisałam. Dostałam go w swoje ręce dopiero wczoraj. Pisanie na telefonie mi się nie uśmiecha, na dużym mi się nie chciało, a o tablecie zapomniałam. Jakoś tak tego ostatniego rzadko kiedy używam. A gdy się nie używa go kilka dni to się całkowicie rozładowuje. Tak więc jego używanie trzeba planować ciut wcześniej, a na to byłam z jednej strony za leniwa, a z drugiej zbyt zabiegana. Do opisywania urlopu jeszcze wrócę. Zrobiłam od wtorku do soboty prawie 400 […]

Odzyskałam bloga!!!

2 komentarze

Straciłam go na kilka godzin.  W sumie od samego ranka próbuję się tu dostać. A to problemy z hasłem, a to z internetem, a to znowu pokazuje, że coś z serwerem. Ależ tęskniłam :). Dzisiaj się nudzę cały dzień w domu. No prawie, bo aż dwa razy wyszłam – raz, bo nałóg zawołał i dwa, bo żołądek się domagał. Zrobiłam zakupki i jak zwykle mogę mieć 2-3 dni spokoju. Zależy od tempa wszamywania :). Spędziłam poranek czytając na kindle, potem porządki na feedly na laptopie, potem przenoszenie feedly do kindle, ale w końcu trochę udało mi się tej technologii opanować […]

Mam już mój pierwszy kindle.

Dostałam go. Działa. Zachwycam się. Rozpala (tłum. dosł. kindle).Chciałam się tylko pożegnać, bo może nie zechcieć mi się od niego oderwać… Przyklejona do niego siedziałam przed chwilą ponad 3 godziny(!). A może by tak jakiś obiad zrobić? A teraz wyobraźcie sobie tutaj zdjęcie. Na fioletowym kocu leży biały On. Wyświetla się Okładka książka blogera Kominka P PS. Wrócę wkrótce. Książka, której okładkę widać na wyobrażonym zdjęciu, motywuje mnie do tego dość mocno. Kominek na serio fajnie pisze, a do tego nie jest taki straszny jak o sobie sądzi. Toż to Bohater a nie Autor! PS.2. foto

Kundelka chcę mieć! Kindle 3G Keyboard dokładniej.

3 komentarze

Zamarzył mi się Kindle: Taki nowiutki to on nie jest, ale napaliłam się jak kura na ziarno – muszę mieć, bo inaczej padnę. Pojawił się oryginalny w sklepie producenta, czyli amazon.com, ale niestety nie mój kolorek. Albo i „stety”, bo drogie to jak pierun! Poczekam jeszcze ile wytrzymam (pewnie niedługo), muszę przemyśleć, czy znów pakować się w kredytową, czy jednak przeczekać, aż ją spłacę. Ostatnio miałam dwa przymusowe wydatki agd. Wybrałam super sprzęty na długie lata (a przynajmniej tak myślę) i teraz muszę trochę pocierpieć na biedotę. No albo… Jakiś czas temu już miałam takie akcje, że zaczęłam oglądać, zastanawiać […]