pisanie

 ćw. 1 Idealny dzień..

Idealny dzień. Od razu po przebudzeniu sięgam po ukryty przy łóżku komputer. Otwieram go. Piszę. Przelewam myśli na klawiaturę. Kot mruczy – nie gryzie, nie drapie, nie rzuca się na mnie i nie atakuje nagle. Opowiadam w tekście co mi się śniło, jakie mam plany na dzień i co ciekawego zapamiętałam z wczoraj. Potem wstaję po jedzenie, zerkam do telefonu i czytam. Odpowiadam na wiadomości.  Resztę dnia spędzam na zaplanowanym działaniu lub (gdy mam gorsze samopoczucie) na lenieniu się. Potem idę do pracy zadowolona, że zrealizowałam plan dnia. Jestem wydajna i dobrze czuję się wśród ludzi. Po powrocie zjadam posiłek, czytam […]

Wyzwanie pisania..

Z jakiego powodu podjęłaś wyzwanie? Co chcesz osiągnąć? Na czymś Ci zależy? Chcę pisać, bo to lubię, bo to układa myśli w mojej głowie. Publikując to na blogu wiem, że zostanie po mnie jakiś ślad. Po każdym człowieku zostaje, ale mam nadzieję, że znajdzie się kiedyś ktoś kogo zaciekawią moje teksty. Może ktoś dzięki nim będzie chciał mnie poznać? Może komuś pomogę? W głowie mam raczej poukładane. Nie stoję w miejscu. Rozwijam się. Dokształcam. Stwórz idealną wizję ciebie jako osoby piszącej: krótkie opowiadanie narracja 1 lub 3 os. Wstaję rano, rozbudzam się i idę do pracy. Po jej powrocie zjadam […]

Wypracowanie z podstawówki..

Uwaga, uwaga!A dziś zamieszczam moje wypracowanie z podstawówki, z klasy 7, pt. „Spojarzałam na starą fotografię”. Brzmi ono tak: Zbliżają się moje urodziny. Postanowiałam, że właśnie tego dnia wybiorę się na strych, gdzie trzymamy stare rzeczy. Mama dużo mi mówiła o swoim dzieciństwie, wieku młodzieńczym, dorosłości, a także o moim porodzie. Od dwóch miesięcy mam wielką ochotę się tam wybrać. Chciałabym zobaczyć jak życie mamy wyglądało przed moimi narodzinami.Dzisiaj tam pójdę, nie wytrzymam do poniedziałku. Wchodzę na strych. Wzrokiem ogarniam stare meble, sprzęty domowe i albumy. Jeden z nich był otwarty. Podeszłam bliżej, wzięłam go do ręki. Spojrzałam na starą […]

Będę pisać codziennie

Dziś tylko kilka słów. Postanowiłam, że spróbuję jeszcze raz stworzyć nawyk pisania. Rady na ten temat miałam tu dać. Cały wpis przygotowywałam i chyba jednak nie zamieściłam.. Nie wiem czy będę pisać tu, czy prywatnie, ale będę. Dzisiaj jest pierwszy dzień miesiąca, więc zaczynam. Będzie łatwo odliczać dni..   Właśnie szukam sobie coś do czytania. Chcę więcej kryminałów Cobena. W ciągu ostatnich kilku dni jeden „zjadłam”. Odkryłam przed chwilą, że ma różne cykle i serie. Więcej tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Harlan_Coben#Bibliografia Polecę po kolei…   EDIT z 7 lutego: Zjadłam kolejne dwie jego książki. Skoro siedziałam do 4 i czytałam to chyba jednak za […]

Czytam. Nie piszę. Why?

Dużo piszę, mało czytam. A wróć… odwrotnie: mało piszę, a dużo czytam. Pomyliłam się, bo głodnemu chleb na myśli…czy jak to tam się mówi? Tylko, że ja czytać lubię, jest to dla mnie zawsze forma relaksu. Wybieram treści. Czytam to, co mnie w jakiś sposób zainteresuje. Już mam wybór. W feedly wrzuciłam wszelaką tematykę obserwowanych stron (głównie blogów) i jest tego tak dużo, że przestałam zaglądać do wszystkiego. Często korzystam z opcji „przeczytane” nawet bez zerknięcia na tekst. Jest mi z tym selekcjonowaniem dobrze. Nie wzoruję się na nikim. Nikt mi nie mówi co mam czytać. Gdy ktoś mi coś […]

O świderkach, piciu i książkach.

2 komentarze

Pogoda do dupy jest. Internet śmigający jest. Piękny, działający laptop jest. Żołądek pełny jest. Kawa była. Wolne godzinki są. Czego mi więcej trzeba? Mogłabym siąść teraz do laptopa i pisać aż mi się oczy zaczną same zamykać … No ale zastanówmy się o czym. Moje sprawy ostatnio są takie poskręcane. Jak świderki. Jak makaron. Może jednak jestem głodna? A te świderki z wakacji, które mi się właśnie przypomniały, były takie kolorowe… Zielony był o smaku kiwi. Kiwi kojarzy mi się z piciem. Jednak może chce mi się pić? Mama mówiła, że ciocia zmarła od tego, że nie piła dużo płynów. […]

Po przerwie… wracam!

2 komentarze

Będę pisać. Będę będę będę! Taki mam plan. Po tej chorobowej przerwie na marnotrawienie wolnego czasu wróciłam do pracy, więc wrócę i do pisania. Koniec laby, czas na zajęcie się własnym rozwojem. Nie chcę już siedzieć na tyłku, a potem narzekać na samą siebie. Koniec z duszeniem w sobie złości, smutków i radości!

„Pisze” czy „jest napisane”? – sposób na czepialskich.

1 komentarz

Ona „pisze”, a potem „jest to napisane” – przez nią. Nie powinniśmy mówić, że „pisze” coś w gazecie, tylko, że „jest napisane”, albo wręcz „autor napisał”. Taka niby mała różnica. Jednak gdy ktoś się pomyli, to powstaje świetna pożywka dla czepialskich. Najlepszą na nich metoda jest znalezienie ich błędu. Na pewno jakiś się znajdzie. Prędzej czy później. Na moją kochaną rodzinkę długo szukałam czegoś takiego, bo to ludzie wykształceni, obyci, itp. Poza tym niektórzy w czymś się mylili, a inni sami ich poprawiali. Musiałam znaleźć coś, w czym wszyscy się mylili. Aż nagle „eureka!”. Nieraz słyszałam w domu słowa „puść […]

Wolny czas gdzieś ucieka, gdzie?

4 komentarze

To faktycznie bardzo dziwne, że im dłużej trwa dzień, tym mniej tego wolnego czasu. Przecież i zmiana czasu była, i dni się wydłużaja. Słońca coraz więcej. Czyżby i zajęć też przybyło? To straszne, ale pierwszy raz zrobiłam tygodniową przerwę od bloga. Od pisania tylko, bo jednak cośtam udawało mi się czytać i nawet komentować. I podejrzewam, że fakt, że nie miałam nowszych notek sprawił, że ta poprzednia o parkowaniu zebrała trochę więcej komentarzy. Wciąż mało, ale cieszę się, że znów zaczynam być czytana. To chyba zawsze tak jest, że każdy pozytywny komentarz cieszy? Tak czy siak tęskniłam za pisaniem i […]

Nie pisałam długo

3 komentarze

No właśnie – nie pisałam długo, a kiedyś owszem. I tak dobrze mi szło. I lubiłam sama to czytać, ale także dzielić się tym z innymi.  Teraz piszę tylko dla siebie jakieś pojedyncze notatki a la pamiętniki. Mam je zapisane i czasem tylko przeglądam. Znalazłam sobie kilka dni temu nowe „hobby” – przeglądanie blogów, artykułów, wpisów innych. Dodałam też do feedly.com swojego bloga i okazało się, że nawet miałam 1 stałego czytelnika! Ciekawa strasznie jestem kto to taki. Może się odezwie? 🙂 Facebook i Twitter prowizorycznie zastępowały mi potrzebę pisania. Tam mogę dawać tylko krótkie wpisy, które nie budzą wielkiego zainteresowania, […]