zdrowie

Moje badania profilatyczne – warto zrobić!

1 komentarz

W ramach moich badań profilaktycznych miałam wizyty u wielu specjalistów. Nie wiem czy są wszystkie możliwe badania, bo tą ofertę wybrała i opłaca moja firma. Głównie poznałam ginekologów, bo to program skierowany dla kobiet. Badania: EKG spoczynkowe – z opisu nic a nic nie zrozumiałam, ale usłyszałam, że wszystko w porządku badanie stomatologiczne – fajnie się wybrać skonsultować z innym dentystą niż zazwyczaj. I okazało się, że jednak da się wyjaśnić stan jednego mojego zęba w ludzkim języku 😉 glukoza, OB, THS, HBs, HCV, morfologia itp. – tu miałam w badaniach ciekawostkę, bo raz płytki krwi mi wyszły 125, a […]

Na razie nic się nie dzieje

Wciąż nie miałam na tyle czasu żeby przysiąść do komputera i coś ze starszych rzeczy tu dodać. Ostatnio znów chodziłam po lekarzach i jeszcze będę. Warto się badać, a nuż coś znajdą, wyleczą i odkryjemy dlaczego nasze samopoczucie nie jest takie super, jak mogłoby być. Poza tym ostatnio dużo wychodzę z domu. Koniec zimy, koniec wymówek. Niedługo otwierają centrum fitness w mojej okolicy i to tak niedaleko, że auta nie będzie trzeba brać, bo głupio by to wyglądało. Do tego nawet towarzystwo do chodzenia mam, chociaż nie stuprocentowe. Kot nadal ma napady szału. Byłam z nią nawet u weterynarza. Powiedziałam, […]

Po pięknym słońcu przychodzi burza…

Zawsze tak jest. Było kilka dni spokoju w moim życiu. Nawet nie kilka tylko ponad miesiąc szczęścia, a teraz dopada mnie chandra. Już zaczynam się denerwować. Już miałam w nocy koszmar. Do tego skurcz w nocy, który na szczęście nie sparaliżował mi nóg jak te z dwa tygodnie temu, ale jednak to wyraźny znak, że coś jest nie tak. To dla mnie są takie sygnały, że trzebaby wziąć się za siebie, zadbać o moje zdrowie fizyczne i psychiczne…

Co u mnie

Trochę mi się ostatnio rodzina sypie. Wszyscy chorzy albo nerwowi albo to i to. Trochę mnie to martwi. Muszę o siebie bardziej dbać, żeby i mnie nie dopadło. Byłam tydzień na urlopie. Zrobiłam prawie sama tysiąc kilometrów. Mam z 300 fajnych zdjęć.   Nie mogę się przekonać do siedzenia przy komputerze. Ostatnio mam problemy z ładowaniem go (rozwaliłam gniazdko), a do tego wkurza mnie już mały ekran (10-calowy) plus problemy z grafiką, przez które szybko się grzeje i miga ekran przy wyższej jasności.   Zmieniłam telefon i mogę instalować milion aplikacji. Szukałam apki do bloga, ale już jej nie widać […]

Jak wygląda badanie rezonansem magnetycznym.

1 komentarz

Miałam w swoim życiu kilka badań rezonansem. Trzy razy prześwietlane było moje kolano i raz kręgosłup w odcinku szyjnym. Wszystkie robiłam w Mieście. Wszystkie bez kontrastu, więc może specjalistką nie jestem, ale jednak mam coś do powiedzenia na ten temat. NA CZYM POLEGA Przede wszystkim nie ma się czego bać. To nie boli. To tylko maszyna skanuje twoją część ciała. Ty sobie tylko leżysz bez ruchu. JAK SIĘ PRZYGOTOWAĆ Przy zapisywaniu dostajesz kartkę z wytycznymi. Coś tam było o jedzeniu i piciu. Co ważne było dla mnie to to, że nie można mieć przy sobie żadnych metalowych przedmiotów, które mogłyby […]

O strachu, bezsenności i nie tylko.

Miałam cudny weekend. W pracy, ale nie takiej co mam na stałe tylko w innej. W której robiłam co bardzo lubię. Było kilka stresowych sytuacji, ale dałam radę. Wyjazd na bunkry na początku lipca strasznie mnie odmienił. Przestałam bać się. Właściwie to przełamuję strach. Weno trwaj dalej, chcę tak żyć! Znów mam piękne lato. Podobnie miałam rok temu, ale jednak teraz jest mi jeszcze lepiej – więcej nowych sytuacji i mierzenia się z nimi. Do tego zrozumiałam w jakiej toksycznej sytuacji znalazłam się rok temu poprzez ludzi, z ktorymi przebywałam. Tak, wiem że piszę strasznie ogólnikowo. Jednak jest we mnie […]

Mój żołądek mnie zaskoczył..

Wracam zmęczona z weekendu. Tym razem nie u siebie. Wczoraj przeszłam się kilkanaście kilometrów. Dzisiaj miał być dzień odpoczywania, ale stał się dniem chorowania. Poszliśmy do restauracji na obiad. Towarzystwo w porządku, danie przesmaczne, do tego piwo – pełna kulturka. A mnie wzięło momentalnie na wymioty. Uczucie jakby coś siadło nagle na żołądku i nie chciało się ruszyć. Ani w jedną stronę ani w drugą. Męczyłam się krążąc między salą jadalną, łazienką i ogródkiem. Niewiem nawet po czym to się tak ze mna porobiło. Musiałam potem zrezygnować z zobaczenia jednego miejsca i odwiedzenia jednej osoby. A teraz wracam do Miasta. […]

Wypadek cz. 3 ostatnia

Tam jeszcze czekając na karetkę był niemiły motyw. Mąż koleżanki, która mi tam pomagała, nalegał, żeby wracała do domu, a wiedział jaka sytuacja i że właśnie czekamy. Nie rozumiem i pewnie nie zrozumiem jak tak można. Zwłaszcza, że sam nie tak dawno miał wypadek i wylądował w kołnierzu. Na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym lekarzowi troszeczkę przeszkadzało, że mój telefon rozdzwonił się gdy usiadłam na krześle do badania. Jednak to były ważne sprawy w związku z autem i sytuacją jakoby laweta mi się nie należala z mojego dodatkowego pakietu ubezpieczenia i trzebabyło szybko zorganizować pieniądze i firmę. Numery dostaliśmy od policjantów. Cena […]

Wypadek cz. 2

Z początku mówiłam przez telefon alarmowy, że nie potrzebuję pogotowia i nic mi nie jest. Potem szwagier podczas rozmowy telefonicznej z moją siostrą poradził żebym wezwała, bo bóle pewnie przyjdą i to małe kręcenie w glowie może zamienić się w coś większego. Do tego wiedziałam, że ogarniająca mnie adrenalinka to niezły narkotyk. Tak więc zadzwoniłam na alarmowy raz jeszcze i poprosiłam o przyjazd karetki. Podczas palenia tego pierwszego papierosa „po”, w bezpiecznej odległości od śmierdzącego autka (dopiero później okazało się, że to nie mógł być zapach mojego tylko tamtego, bo tam olej wypłynął od razu) przyjechała policja. Bliżej mieli do […]

Czy powinnam zmienić pracę?

1 komentarz

Wczoraj w pracy miałam bardzo dużo czasu do przemyśleń. Robiłam tam to co ostatnio robię bardzo często. Mogę nawet powiedzieć, że opanowałam te czynności do perfekcji. Odmóżdżyć się mogę. Zautomatyzować. W końcu dzień (noc, bo nocka) później pod koniec zmiany dałam telefon na stolik i najpierw przeglądałam wpisy w feedly, a potem jeszcze przeczytałam dwie strony piekielnych… i czas zleciał. Nawet z jednej fajkowej przerwy mogłam zrezygnować, bo mnie tak to wciągnęło i cieszyłam się jak głupia, że mogę to robić jednocześnie nie zaniedbując obowiązków.  No i natchnęła mnie tej pierwszej nocki myśl żeby to wszystko rzucić. Wiele osób mi […]

Po urlopie i jak to jest z wizytami u lekarzy.

1 komentarz

Tak jak pisałam wcześniej – z moją systematycznością kiepsko. Po tym jak podczas urlopu rozstałam się z małym komputerkiem – nic nie pisałam. Dostałam go w swoje ręce dopiero wczoraj. Pisanie na telefonie mi się nie uśmiecha, na dużym mi się nie chciało, a o tablecie zapomniałam. Jakoś tak tego ostatniego rzadko kiedy używam. A gdy się nie używa go kilka dni to się całkowicie rozładowuje. Tak więc jego używanie trzeba planować ciut wcześniej, a na to byłam z jednej strony za leniwa, a z drugiej zbyt zabiegana. Do opisywania urlopu jeszcze wrócę. Zrobiłam od wtorku do soboty prawie 400 […]