sąsiedzi

Wczoraj obudził mnie postawny pan Strażak.

1 komentarz

Około 10 obudziło mnie dobijanie się do drzwi. Chwilę wcześniej słyszałam sygnał syreny i pomyślałam, że to karetka wjeżdżająca w osiedle. Jednak zaraz po tym mi się przysnęło. Dzwonek przy drzwiach mamy bardzo cichy i to ostre walenie było potrzebne. Inaczej nikt by u nas drzwi nie otwierał… W okach zasłony zasunięte, więc nie wiedziałam co się dzieje na ulicy. Usłyszałam męskie głosy za drzwiami i lekko się przestraszyłam kto to i po co. Warknęłam „kto tam?” (nie lubię nagłych pobudek) i pan powiedział skąd jest i czy mogę otworzyć. Odkluczyłam drzwi, pan Strażak wyjaśnił, że sąsiadka z dołu twierdzi, […]

Grzybki.

1 komentarz

Przestawiam się na tryb nocny i dlatego późno wstałam. Strasznie bolała mnie głowa, więc po zjedzeniu podkładki podlekowej pozwoliłam sobie na mocną tabletkę. Potem oczywiście kawka na ogródkowej kanapie. Po wypiciu książka, leżaczek i wygrzewanie się na słoneczku. A co, trzeba korzystać póki można, no nie? Mieszkam przy lesie w małej osadzie. Od kilku lat mam ten domek, ale dopiero rok temu zaczęłam chodzić na grzyby, a w te wakacje poznałam wszelkie leśne drogi na przejażdżkach rowerowych. W tym roku po raz pierwszy wybrałam się do lasu z wiaderkiem i nożykiem. Sezon grzybowy zaczął się już jakiś czas temu. Wiem, […]

Lenistwo – weekend i lista.

2 komentarze

Mam teraz wolny weekend. Zaczął się dla mnie tm razem (bo różnie jest) w piątek popołudniu, a skończy w poniedziałek pod wieczór. Dzisiaj, w mój pierwszy weekendowy dzień, nie mogłam usiedzieć. Najpierw wycieczka kilkanaście kilometrów po części do auta (zamknięte było), potem goście, wspólne robienie obiadu, mini mecz w siatkówkę (w końcu!). W międzyczasie wysprzątałam kuchnie i podłogi. Jak znajomi pojechali to wzięłam się jeszcze za mycie okien w kuchni. Na następny szał sprzątania zostały te w pokoju… A wczoraj po pracy szybko pojechałam do wynajmowanego mieszkania po kota i do miasta po drodze też po części (i też nie […]

O której wieczorem nastolatki powinni iść siedzieć do domu?

2 komentarze

Czy to normalne kazać nastolatkom (15-tkom) być w domu i wykąpanym o godzinie 19? Chłopaki wracają ze szkoły między 15 a 17. Mają po szkole odrobić lekcje, a potem już być pomyci i siedzieć w domu. Mogą oglądać tv, posiedzieć przy kompie i w międzyczasie pomagać przy remoncie. Rano pobudka po 6 i wyjście z domu około 7. Tak to się teraz robi z dziećmi? I to takimi dużymi? Ja pamiętam, że jak miałam 18 lat mogłam być do 24, jak 17 do 23.30 czy 23, jak 16 itd. czy jakoś tak to było, że co rok trochę dłużej. Wychowywałam […]

Sąsiedzi i woda, którą rządzą…

1 komentarz

Wyobrażacie sobie brak bieżącej wody przez kilkanaście godzin dziennie? W miastach wszędzie są wodociągi i krany, z których choćby zimna woda zawsze jest. Nawet w niektórych wsiach są. W mojej też. Z tym, że nie ma na osiedlu, na którym mieszkam. Dlaczego? Nie sądzę, żeby wystarczającym powodem była odległość, czyli 1,5 km od wioski. Raczej chodzi o biedę mieszkających tu ludzi. W sumie mniej niż połowa z obecnych tu mieszkań należy do prywatnych właścicieli, a reszta należy do Gminy. Tymi drugimi zarządza pan Burmistrz i są wynajmowane jako mieszkania socjalne. Każdy dom ma swoją pompę do studni. Mój też ma, […]

Agresja budzi agresję?

3 komentarze

Czyżby? Słyszę krzyki siedząc na kanapie ustawionej na ogródku na małym osiedlu na wsi popijając kawkę. Wcześniej słyszałam agresywne zachowania w drugą stronę w tej rodzinie – potwierdza to tezę, że agresja budzi agresję. Ale skąd ona się wzięła w takim małym brzdącu, który jeszcze nie wie, że jego działanie może kogoś skrzywdzić? Chcąc nie chcąc naśladuje, jeszcze nieświadomie, dorosłych. A potem się dziwić, że patologia się powtarza… A to małe, niewinne dziecko dostaje opieprz za nic, za humor dorosłych. Jednak, gdy coś faktycznie zrobi niedobrego chce być głaskany po główce. I jak ten ktoś, jeśli wychowuje się w takich […]

Uśpię to dziecko! Uroki mieszkania w bloku

Uśpić dziecko – w jakim sensie? O czym pomyślałeś? Czy tylko ja mam skojarzenia ze zwierzątkami? Po poprzednim wpisie możnaby pomyśleć, że nienawidzę dzieci – nieprawda. Ja ich po prostu nie lubię. Zwłaszcza tych hałaśliwych. Denerwują mnie sąsiedzi mieszkający nade mną. Godzina 21, a oni drą się i wygłupiają z ich małym dzieckiem. Czy to nie pora dla niego na sen? Zastanawiam się jeszcze czemu słychać ich głównie wieczorami i w weekendy. Czyżby rodzice tylko wtedy mieli dla niego czas? I czemu o tej porze, a nie w ciągu dnia? To przeszkadza sąsiadom (wiem, że nie tylko mi). Nie można […]