przemyślenia

Telewizyjny poranek..

Pewnego lutowego poranka tuż przed godziną 8 moi rodzice i ja znaleźliśmy się w jednym miejscu i czasie. Ja usiadłam na kanapie przy stole żeby zjeść śniadanie, tato przyszedł usiąść na fotel obrócony w stronę telewizora, a mama przyszła z kawą do towarzystwa. Jednym okiem zerkała w telewizor.  To urządzenie ma magiczną moc przyciągania. Wzroku, uszu i uwagi. Ma wielki wpływ na życie ludzi, którzy są od niego uzależnieni. Wiecie co się stanie gdy nie ma prądu albo telewizor nagle przestaje działać? Najpierw nic się nie dzieje. Pewnie jest to skutkiem przyrośnięcia do danego miejsca. I lenistwa, bo na żaden […]

Po co piszesz i czytasz wiadomości które cię nie interesują?

Wypisując się z Facebooka miałam w głowie milion powodów ku temu. Prywatność, a właściwie jej brak. Jakość zdjęć i treści. Sztuczne podtrzymywanie znajomości. Etc. A także to o czym chcę teraz napisać. Mamy szybki świat. Dwudziesty pierwszy wiek. Przyjęło się coś czytać szybko i iść dalej. Bez żadnej refleksji. Scrollowanie do następnego wpisu na tablicy to norma. Przeskakiwanie do czegoś co nas choć trochę zainteresuje. To jak szybko wpada do głowy tak szybko i wypada. Nie zawsze nadążymy wyszukać tam coś wartościowego. Przeraża mnie i nie podoba mi się w to, że tak jest także w prywatnych wiadomościach. Ktoś pisze […]

Debilka bez wykształcenia..

Dla niektórych wykształcenie ma znaczenie. Tylko nie jestem pewna po co? Niestety przeważnie są to osoby, które oceniają po pozorach. Chodzi mi o to, że osoba dowiaduję się, że ktoś pracuje w prostym zawodzie fizycznym, więc twierdzi, że na pewno nie ma ona wykształcenia jakiegokolwiek. Sądzi, że w takiej pracy może pracować tylko osoba po podstawówce. To niesprawiedliwe! To jest właśnie ocenianie po pozorach, stereotypowe myślenie, szufladkowanie. Po co i na co to komu? Taki człowiek ma klapki na oczach. Ja nie rozumiem jak można być kimś takim ociemniałym? Niejednokrotnie byłam oceniana właśnie w ten sposób. Pracuję w zawodzie, w […]

Rogal jaki jesteś?

Głodna jestem. Wychodząc z pracy wszamałam rogal o nazwie 7 days. Można by powiedzieć, że często je jem. Jak mam coś zjeść w pracy, co jestem zmuszona kupić w automacie pracowniczym to jest to przeważnie TO. Po pierwsze jest duży, po drugie dostarcza trochę energii, no i po trzecie: ma odrobinę czekoladki. Wczoraj w Tesco kupiłam dwie sztuki. Doniosłam je do pracy, ale o nich zapomniałam.. Nie byłam głodna skoro zostały w szafce. Jeden po pracy wyrzuciłam na kuferek, w którym trzymamy rzeczy (będzie na jutro), a drugi wzięłam na drogę. Nawet do auta go nie doniosłam. A wczoraj w […]

Mój cel..

Sprecyzowałam w końcu co chcę robić. Jaki mam cel w życiu. Łaził za mną gdzieś z tyłu głowy. I teraz wszystkie moje działania nabrały sensu. Jednak moje życie nie jest takie chaotyczne jak myślałam. Wszystko ku czemuś już zmierza. Wcześniej też zmierzało, ale czasem uciekało w boczne drogi. Czytam książkę Kerego Gellera „Jedna rzecz”. Na razie pokonałam jedną trzecią. Nie zawsze się z nią zgadzam, nie ma w niej oczywistych dla mnie prawd. Autor do wielu z nich musi mnie przekonać. I o dziwo przekonuje. Ciekawa jestem co będzie dalej. PS. Bloga odzyskałam po kilkumiesięcznej przerwie i zajmę się nim […]

Milczeć czy wyrazić ból?

Napotkałam jakiś czas temu w internecie taką oto myśl: To pytanie przypomina mi słynne „być czy mieć?”. Z tego potrafię pięknie wybrnąć, ale teraz nie o tym.. Jeśli miałabym tu wybrać czy lepiej milczeć na temat swojego bólu czy go wyrazić to zdecydowanie wybrałabym to drugie. Ktoś kto zna mnie tylko powierzchownie na pewno sądziłby, że tak nie robię. Plotę czasem dużo, ale zwykle są to głupoty i o prawdziwych problemach mówię dopiero gdy się z nimi uporam lub potrzebuję rady od kogoś bardziej doświadczonego. Wyrażam ból. Nie przy wszystkich. Czasem nawet nie przy najbliższych tylko sama sobie. Znajduję swoje sposoby. […]

Odganianie pecha.. jak to zrobić?

Listopad miałam pechowy. Zaczął się od urwanej sznurówki w bucie..  Zauważyłam to z samego rana idąc do pracy. Potem już poszła lawina nieprzyjemnych zdarzeń i cały listopad 2017 uważam za nieudany. Wszystko co najgorsze mogło się zdarzyć – zdarzało się. Łaziłam po lekarzach i komendach, porysowano mi auto, a w pracy patrzono na mnie jak na najgorsze zło. Stałam się obiektem plotek numer 1 bez realnego powodu. Było bardzo niemiło. Po każdym niefajnym zdarzeniu miałam nadzieję, że zaraz los się odwróci.  Nie odwrócił.  Jak to się mówi, „nieszczęścia chodzą parami”. Do mnie przyszły lawiną.. Wmówiłam sobie, że widocznie tak musi […]

Ortograf!!! Powrót do szkoły..

 Lubię język polski. Potrafię poprawnie się wyrażać i pisać. Rażą mnie błędy w tekstach. Stylistycznie to bym nie czepiała się tak bardzo, bo jednak nie jest to moja mocna strona. Ech to moje ciągłe przestawianie wyrazów…  Rozumiem też, że mogą zdarzać się komuś literówki. Pisząc na klawiaturze łatwo zamienić literki… Co prawda system autokorekty w komputerze może to wyeliminować albo chociaż ograniczyć, jednak często nie jest to mile widziana funkcja (zwłaszcza na telefonie….). Ale błędy ortograficzne są dla mnie złem. Co prawda niektórym można łatwo je zapomnieć i się nimi nie przejmować, ale.. lekarzom? Oto przykład jak mi ładnie wypisał jeden […]

Moje badania profilatyczne – warto zrobić!

1 komentarz

W ramach moich badań profilaktycznych miałam wizyty u wielu specjalistów. Nie wiem czy są wszystkie możliwe badania, bo tą ofertę wybrała i opłaca moja firma. Głównie poznałam ginekologów, bo to program skierowany dla kobiet. Badania: EKG spoczynkowe – z opisu nic a nic nie zrozumiałam, ale usłyszałam, że wszystko w porządku badanie stomatologiczne – fajnie się wybrać skonsultować z innym dentystą niż zazwyczaj. I okazało się, że jednak da się wyjaśnić stan jednego mojego zęba w ludzkim języku 😉 glukoza, OB, THS, HBs, HCV, morfologia itp. – tu miałam w badaniach ciekawostkę, bo raz płytki krwi mi wyszły 125, a […]

Krótko o inteligencji

Kotka jest inteligentniejsza niż ja. Jak jest mega głodna to zje pół miseczki i potem pójdzie się położyć, odczeka i potem wróci dojeść. W międzyczasie popija mleko lub wodę. A głodna ja rzuci się na jedzenie i potem będzie się skarżyć że brzuch boli. Nie będzie pić, a na dodatek pomiesza różne grupy pokarmów. A tak niedawno chwaliłam się swoją superinteligencją..

Sprzątam w swoim życiu.

W swoim domu mam remont. Wywalam stare, robię nowe. Tak też robię w komputerze, internecie i telefonie. Biorę się za oczyszczanie mojej przestrzeni. Dziś powstała kategoria „wspomnienia”. Będę tu dawać rzeczy, a o których chcę pamiętać. Jest to MOJE miejsce w sieci. Tu chcę żeby to było. Nie chcę żeby zniknęło. Przeglądam stare zakładki w przeglądarkach, stare maile (a nowe porządkuję od razu) i nawet nie zbieram od nikogo nowych zdjęć, bo jeszcze nie mam porządku w moich własnych. Przy kasowaniu postów z facebooka zatrzymałam się, bo uświadomiłam sobie, że jednak niektóre rzeczy chcę zachować. I tu je właśnie dam. […]

Po co jest urlop?

Minęła mi połowa urlopu. Wzięłam tydzień wolnego. Remont mam. Po to mi urlop był. Do tego doszło świętowanie moich urodzin. Tego dnia nie chciałam być w pracy, bo byłby to dzień jak każdy inny. To mój dzień i jest dla mnie ważny. Z imieninami mam sajgon, bo właściwie już nie wiem kiedy obchodzić. Ciągle czuję się młoda świętując huczniej urodziny. Imprezy imieninowej jeszcze nie robiłam. W tym roku urodzinowej też nie, ale jednak spędziłam ten dzień inaczej niż pozostałe styczniowe i zimowe. Mam remont i w ten jeden dzień udało mi się po nim nie sprzątać, bo pojechałam na noc […]

O czym chciałam napisać 365 dni temu?

Wzięłam się za porządki przy okazji zmiany domeny bloga. Odkryłam straszny bajzel w moich notatkach. A myślałam, że jestem taka mega poukładana. Testowałam rok temu piękny program One note. Przegapiłam w nim to, że kopiując z niego notatkę zapisuje się obraz a nie tekst. Tak więc pozostaje mi tylko wkleić to co pisałam rok temu. Równiutko rok. Jak dobrze, że wstałam dziś wcześniej to wszystko poogarniać. Wczoraj słuchałam kilka ciekawych podcastów, w tym jeden o wstawaniu rano. Co prawda żadnej z rad nie udało mi się wykorzystać, ale psychika to mega silna rzecz i coś jednak zapamiętałam z tej półgodzinnej […]

Komunikacja przez sprzęty to nie życie realne!

Czy komputery już całkiem zawładnęły naszym życiem? Mam obecnie trzy sprzęty rtv, które mi ułatwiają życie i towarzyszą prawie bez przerwy. No, jak liczyć muzykę to 5 (wieża z głośnikami i przenośny). Czy to dużo? Komputer, telefon i opaska. Non stop jeden jest przy mnie. Jak nie opaska to telefon. Odkleić się nie umiem. Dzisiaj chłopak, którego nie znam osobiście mnie wkurzył po raz kolejny, bo jak może pisać, że tęskni, żebym przytuliła, że chciałby przy mnie być, skoro mnie nawet nie zna osobiście? Naprawdę takie zamienniki rzeczywistości mogą komuś wystarczać? Może niech do telefonu się przytuli..

Palenie to nie tylko zło, ale ZAWSZE SZANUJMY się nawzajem.

Okropny nałóg. Który rzekomo tylko szkodzi. Jednak ja uważam, że zrozumieją go tylko palacze. A o rzuceniu mogą mówić tylko ci którzy rzucali. Ja w tym nawyku widzę nie tylko minusy, ale i plusy. Jest ich tylko kilka, ale trzymam się ich. Nie chcę się rozstawać z tym uzależnieniem, bo coś mi daje. To nie tylko ślepe dążenie za chorym, wkręconym w to ogranizmem. Nie będę pisać co to takiego, bo mimo wszystko nie chcę namawiać do palenia. Nie częstuje niepalących, a namawiam wyłącznie w żartach. Nie znoszę dawać papierosa rzucającemu palenie – mam po tym wyrzuty sumienia i źle […]