O powitaniu roku..

No i jest już 2021 rok. Właśnie obserwuję jak moja gosposia odkurza.. Sylwester był skromny, z dzieciakami. Taki fajny jak sobie wymarzyłam. Dzieci były uśmiechnięte i wystrojone i grzeczne.. Udało mi się was nabrać? Sądzicie, że to żart? To przykro mi jeśli mi nie wierzycie, bo poza jedną niemiłą sytuacją z nimi związaną wszystko było dokładnie tak jak opisałam. Dzieci mi się naprawde udały.. Najpierw lepiliśmy pierogi, które każdy z nas uwielbia, a potem graliśmy w gry. Jedna sprawdzała naszą wiedzę i szczęście (Prawda czy fałsz), druga szybkie myślenie (5 sekund), trzecia logiczne myślenie (karcianka). Mieliśmy jeszcze grać w coś […]

Fajka. .

Fajną dziś miałam sytuację wychodząc z pracy. Schodziliśmy po schodach, kolega obok. Zagadałam go gdzie ma swój kaszkiecik, beret? Powiedział, że dziś nie ten dzień, bo nie jest zimno. Powiedziałam, że nie wie jak jest zimno, bo nie wychodzi na fajkę. Miałam na myśli papierosa, a on… wyciąga prawdziwą fajkę z kieszeni. Odpowiedział jeszcze, że wychodzić mu z nią się nie opłaca bo na 5 minut to nie ma sensu. Zgodnie z prawdą powiedziałam, że się nie znam. Zaraz się pożegnaliśmy, bo wsiadł do autobusu, a ja poszłam na parking wciążzaskoczona.. Czasem tak mam, że zagaduję ludzi. Fajna sprawa, bo […]

Ja

OK. Spróbuję stworzyć notatkę na bloga. Piszę rysikiem po tablecie. Pismo mam okropne – małoczytelne.Rysik kupiłam wlaśnie po to żeby przestać bazgrać. Się okaże, czy to mi się uda. Dziwne, że w tym wieku muszę (chcę) pracować nad pismem.. Niedość, że dawno nie pisałam ręcznie to jeszcze od paru godzin marznę. Nie mogę nagrzać domu. Jest tu dopiero 16 stopni. Jak przyjechałam było 9. W piecu pali się trochę mokre drzewo. Mieszkanie jest spore, bo 50 m2 i wysokie na prawie 3 m (oprócz łazienki). 😊

Czytanie ze zrozumieniem..

O tym jak czytanie ze zrozumieniem bardzo przydaje się w życiu.. Sąsiadka miała do mnie pretensje, że wrzuciłam suche liście w workach do kontenera na zmieszane odpady. Napisała mi smsa, że mam te worki wypakować, że zrobiła zdjęcia i że ona za mnie kar nie będzie płacić. W instrukcji na temat segregacji śmieci jest napisane, że do bioodpadów wrzucamy tylko bioodpady czyli np. liście. Tak więc wysypałam je i zapełniłam kosz. W instrukcji na zmieszane odpady było o tym, że odpady segregowalne (czyli np. bioodpady) nie mogą przekroczyć 20%. Tak więc ressztę liści wrzuciłam do zmieszanych, w workach. Na pewno nie przekroczyło […]

 ćw. 1 Idealny dzień..

Idealny dzień. Od razu po przebudzeniu sięgam po ukryty przy łóżku komputer. Otwieram go. Piszę. Przelewam myśli na klawiaturę. Kot mruczy – nie gryzie, nie drapie, nie rzuca się na mnie i nie atakuje nagle. Opowiadam w tekście co mi się śniło, jakie mam plany na dzień i co ciekawego zapamiętałam z wczoraj. Potem wstaję po jedzenie, zerkam do telefonu i czytam. Odpowiadam na wiadomości.  Resztę dnia spędzam na zaplanowanym działaniu lub (gdy mam gorsze samopoczucie) na lenieniu się. Potem idę do pracy zadowolona, że zrealizowałam plan dnia. Jestem wydajna i dobrze czuję się wśród ludzi. Po powrocie zjadam posiłek, czytam […]

Wyzwanie pisania..

Z jakiego powodu podjęłaś wyzwanie? Co chcesz osiągnąć? Na czymś Ci zależy? Chcę pisać, bo to lubię, bo to układa myśli w mojej głowie. Publikując to na blogu wiem, że zostanie po mnie jakiś ślad. Po każdym człowieku zostaje, ale mam nadzieję, że znajdzie się kiedyś ktoś kogo zaciekawią moje teksty. Może ktoś dzięki nim będzie chciał mnie poznać? Może komuś pomogę? W głowie mam raczej poukładane. Nie stoję w miejscu. Rozwijam się. Dokształcam. Stwórz idealną wizję ciebie jako osoby piszącej: krótkie opowiadanie narracja 1 lub 3 os. Wstaję rano, rozbudzam się i idę do pracy. Po jej powrocie zjadam […]

Co u mnie..

Ależ dawno nie pisałam! Ach jaki klawiatura ma przyjemny dźwięk! Wzięłam się za szycie. Kupiłam sobie z okazji urodzin (ale miesiąc przed) owerloka. Walczę z nim prawie codziennie. Co chwilę coś trzeba ustawiać, poprawiać, czyścić.Rozpoczęłam niedawno projekt „Torby”. Następny chyba będzie „skarpety domowe”. Przed chwilą robiłam testy. W moim życiu jest bardzo różnie. Niby wszystko poukładane, ale raz na jakiś czas zawieje jakiś wicher. W moim domu super, ale w jego otoczeniu tragedia. W Mieście na zewnątrz wszystko gra, a w środku pustka. Starzeję się chyba, bo jest tak jakoś ustatkowanie. Planuję wyjazdy, kupuję meble kuchenne, czasem coś ugotuję, przyjemność […]

Co u mnie

Właśnie sobie pomyślałam „ja mam bloga!” Co prawda byłam na nim parę dni temu i jeszcze tydzień wcześniej, bo zaglądałam na zdjęcia z opisu Malty, ale jednak dawno nic nie dodawałam takiego napisanego od siebie. W ogóle dawno nie pisałam na komputerze. Na wyjeździe z rodzicami zrobiłam tylko jedno podejście do pisania pamiętnika podróżniczego. Niestety nie miałam wtedy równocześnie długopisu i notesu pod ręką, więc skończyło się to na kilku zdaniach napisanych na telefonie. W dodatku na Samsungu, więc całkiem to już było dla mnie trudne do ogarnięcia. Iphone jest prostszy. Dużo prostszy i bardziej intuicyjny. A teraz właśnie sobie […]

Malta i Gozo 21-24.10.2018

Wysiadłam z samolotu i powitał mnie deszcz, błyski i grzmoty. Gdy dotarłam do hotelu to już była mega ulewa. Zamówiłam dojazd lotniskowy wcześniej (5 euro) i wsiadłam w busika rozwożącego po hotelach. Mój przystanek był ostatni, więc mogłam w nocy zobaczyć z okna busa parę miejscowości. Rano wstałam przed 9, zjadłam na balkonie śniadanie. W hostelu miałam pokój 4-osobowy i tej nocy było 3 chłopaków. Mam najgorsze łóżko, bo niskie piętrowe na dole i nie mogę na nim normalnie usiąść.  Faktycznie ten hostel to pozostałość po eleganckim hotelu. Marmury w dużej łazience. Wanna czyściutka. Szkoda tylko, że nie ma zamka w […]