palenie zabija! / smoking kills!

siorka rzuca palenie. może tym razem się uda… kupiłam jej śmieszną książeczkę .

dziś jest jej pierwszy dzień. aga już krzyczy na wszystkich i teraz twierdzi, że musi spać, a w ksiażeczce jest nacisk na aktywność fizyczną. czy rzucanie palenia wiąże się z silną/słabą wolą? mi się wydaje, że tak. podobnie z niejedzeniem jakichś produktów, zmianami nawyków, itp. a jak wam się wydaje?

ps. godzina 20:08 tego samego dnia – agata zapaliła papierosa ://

6 thoughts on “palenie zabija! / smoking kills!

  1. ja tam jaram ile wlezie i na razie nie narzekam 😛 ale zycze siostrze aby rzucial ten zly nalóg. pozdrawiam i:

    Kto Ty jesteś?Jajeczko,
    Jaki znak Twój?Żółteczko,
    Gdzie Ty mieszkasz?W skorupce,
    W jakim kraju?W kurzej dupce.
    Wesołych i pogodnych Świąt Wielkanocnych i mokrego Dyngusa !

  2. ja nie jaram i osobiscie jestem z tego cholernie dumna bo rzucilam kilka lat temu, moim zdaniem kwestia silnej woli i odpowiedniego zastapienia fajek czyms innym, np rzuciem gumy :] palenie jest do dupy, to nie ma sensu! po kiego chuja palic? najgorsze jest to ze jeden nalgowiec robi z innego czlowieka drugiego nalogowca i tak ten lancuszek sie ciagnie i ciagnie i ciagnie…

    fajki sux!

    smacznych jajcow 😛

  3. Palę od czerwca ’02 roku ale nieuzależniłam się wcale a wcale, czasami robię sobię 2-3 tyg. przerwy LOL, nie jest to problem for mi 😛 ale to zależy od człowieka wszystko!!! 2 lata temu potrafiłam wypalić 10 szlugów pod rząd, bez przerWy (offca widziała np. na koncercie pidżamy)!
    Niby nie chcę palic ale TYLKO DLATEGO, żeby moje pięknę ząbki, w które włożyłam mase kasy i czasu i cierpienia :(, nie były żółte 🙂 – NO MOŻE TYCI JUZ POŻÓŁKŁY 😮 olaboga!!!! Wiem, że nigdy się nieuzaleznie, ale też nigdy nie przestane palić. Każdy człowiek jest inny i trudno powiedzieć czy wiąże się to z silną wolą – nie zawsze. Dla niektórych to nieproblem rzucić po paru latach RILI ! A zastąpienie jarania czymś innym nie zawsze skutkuje (rzucie gumy jest też fajne).

    P.S Szlugi ładnie pachną 🙂

  4. czy kiedykolwiek palenie tytoniu komuś uratowało życie. nie… więc czy palenie ma sens? pomyślcie. z własnego doświadczenia wiem że to świństwo a wcale nie pomaga:)

Dodaj komentarz