KSU i Pidżama Porno we Wrocku 07.05.2004r.

Hejka. Kolejny koncert za mną. Ktoś mi napisał, że powinnam napisać książkę o moich wyjazdach, ale nie uważam, żeby to był dobry pomysł…
Byłam we Wrocławiu na Juwenaliach Europejskich. Znów z Agatą i Pawłem. On miał w ten dzień pracować, więc mnie siora zajebiście pocieszyła tym faktem, ale, najprawdopodobniej przez mojego smsa, się zwolnił do końca dnia. Zjedliśmy obiad ok. 15-16 i wyruszyliśmy na piechotkę na stadion olimpijski. Kawałek drogi od jej mieszkania. Mijaliśmy ZOO i opowiadaliśmy ciekawe historyjki (np. ostatnio kolesiowi niedźwiedź odgryzł stopę, bo mu zwierz uciekł, a niedoświadczony pracownik, nie wiedział co ma zrobić), przypominaliśmy sobie co robiliśmy jak byliśmy mali :).
Kupiliśmy winka i ciasteczka dla Agaty. W końcu udało nam się dotrzeć do wejścia. Okazało się, że wejście jest płatne za 5zł/os. Wypiliśmy winka, pomogliśmy jakiemuś facetowi ubijać puszki, porozmawialiśmy z nim, ze sobą i postanowiłam, że mamusia nam zasponsoruje bilety. No i weszliśmy jak się rozgrzewało KSU. Wcześniej była Apteka, ale niezbyt nam się podobało i woleliśmy sobie poprawić humorki i się rozgadać na jednym z pól. Po wejściu zaczepił mnie jakiś gościu, bo spodobał mu się mój extra-punky parasol :), a potem jeszcze jeden i jeszcze jeden, ale nie będę się chwalić :).
Koncert KSU był świetny. Zagrali dopiero na bisy „Jabolowe ofiary” i „Idź pod prąd”, a od „Jabol-punka” to zaczęli :), więc wyrwaliśmy z P. pod scenę. Pidżama grała strasznie dużo nowych piosenek, tych chyba najbardziej komercyjnych, z „Nowej Generacji”, co mi się zbytnio nie spodobało. Ale grali też piosenki z niewydanej jeszcze płyty :).
Gdy się rozpadał deszcz znów wzięłam mój parasolek i ruszyłam pod scenę część ludzi powkurwiać, a część ochronić przed deszczem. Potem chcieliśmy badać reakcję chłopaków, co by powiedzieli, gdyby ktoś (Paweł) powiedział im, że komuś (mi) się podoba. Zapytał on jednego chłopaka, a potem się poddałam, bo pomylił faceta, ale ten wydawał się nawet fajniejszy niż tamten, więc może nie było aż tak źle :). Nie gadaliśmy potem, bo się zgubiliśmy. Chciałabym go spotkać :).
Potem wyruszyliśmy w drogę powrotną. Doszliśmy do domu i poszliśmy spać. Rano był tylko mały KACzorek. I smsy od ludzi, którzy byli przekonani, że koncert dopiero następnego dnia, ciekawe czemu?
Ominęłam w tym opisie kilka niemiłych szczegółów. Po co sobie psuć nerwy i przypominać o tym?
Napiszcie co myślicie jak to przeczytacie, cokolwiek, żebym mogła sobie poczytać :))). pozdrówka

aha, no i najleszpe: błotko 🙂 jak na woodstocku, ludzie zajebiście się ślizgali 🙂 pogoda odpowiednia do nastrojów i chęci zabawy 🙂

7 thoughts on “KSU i Pidżama Porno we Wrocku 07.05.2004r.

  1. zz ta ksiazka to niezly pomysl. popieramm:> niezle by bylo czytac czyjes wwspomnienia. oczywiscie ja bym sie do tego kroku nieodwwazyla. alle warto sprobowac…
    a z tym parasolem to serio?? chlopak do ciebie podszedl i powiezial ze podoba m u sie twoj parasolka. fajnie:) tesh tak bym chciala

    p.s.czekam na mailika

  2. hej siostra, a co to za parasol?:)Iza mowi, zebys nie drukowala jej juz tego w liscie, bo przeczytala:) pozdrawiamy

  3. 1.Pidzama grala wiekszosc piosenek z majacej niedlugo ujrzec swiatlo dzienne nowa plyte.
    2.Najlepiej w tym dniu tak i tak graly Piersi 😉 ja sie ubwawilem i to zajebiscie a jutro znowu do Wrocka na Kulta:] a w piatek na T.Love

  4. –>happy:
    z tym parasolem to serio 🙂 2 menów do mnie samych podeszło, a potem jeszcze pod sceną byli inni
    jak wyjeżdżałam z Wrocka to siorka spytała czy chcę zachować ten parasol na pamiątkę i do podrywania chłopaków :), do nieczego innego on sie nie nadaje.
    –>rolnik:
    fajnie wiedzieć, że tam byłeś, szkoda, że po fakcie. my nie zostaliśmy na piersiach, bo nas to nie interesowało ;p 🙂

  5. no to zalujcie bo najlepszy koncert opusciliscie 🙂 a tak poza tym zajebiste kapele beda grac na woodstocku 😛

  6. heeeeee w sobote wrocilem z Juwenalii i kurwa to jest dopiero cos chodzi mi dokladniej o koncert kulta 🙂 2,5 h zajebistej imprezy pod scena 🙂 po koncercie szarpanina z dresami i dalej na imprezy 🙂 nastepny dzien T.love troche gorszy jak dla mnie koncert ale moze byc 🙂 no i skrecenie nogi pod scena na ich koncercie ale warto bylo 🙂

  7. Cze Danka!U nas juwenalia podobnie,ale my weszlismy przez bramke przesmykajac sie miedzy super ochrona Dragon,ale o ty w liscie:)Bloto bylo super,cala bylam wytarzana i odskrobywanko trwalo w domu dobre 3h!!!Ale sie oplacalo:)Nowe klopoty sercowe o ktorych bedziesz musiala czytac w najblizszym liscie(sorry,ze cie tak mecze,ale sila wyzsza.W kr ja jestem powiernikiem wszystkich,a w Lubiniu-ty moim:))A!Za 2 lata moze bede studiowac we Wroclawiu to latwiej sie man bedzie widywac!O koncertach reggae mi pisz i punk,ale tanio i stosunkowo blisko!Co robie w wakacje to konkretnie nie wiadomo,bo planow kupa,ale zawsze cos wcisne!Dobra czekam na list,bo moj bedzie dlugi!I tam ci wszystko napisze!!!!!!!Papapap!Powodzenia pozdrowienia pa!Renata z Kr!!!!

Dodaj komentarz