Mam dziś święto. Zima do mnie przyszła.

Ano mam dziś święto. Od tego dnia muszę się oswoić z tą oto cyferką:

DSC04411

Tak jest. Mam już 30 lat.

Nigdzie nie pojechałam, bo siostra odwołała wyjazd. Jestem na nią wściekła.

Zamiast tego spędzę ten dłuższy weekend w swoim domku. Przyjechałam, rozpaliłam w piecu i chciałam gazem dogrzać na szybko, a tu niespodzianka – gazu brak. Butla się skończyła. Tatuś podsunął pomysł żeby zrobić naleśniki. Zrobiłam. W mikrofalówce. To jest właśnie na zdjęciu. Nie wygląda to zbyt pięknie, ale jest bardzo smaczne. Trzeba zamknąć oczy i można jeść zachwycając się wyłącznie smakiem. Niebo w gębie.

Porobiłam kilka zdjęć, bo jestem zaskoczona tym śniegiem za oknem. Wczoraj wieczorem gdy mówili mi przez telefon, że zima jest i śnieg, to nie chciałam wierzyć. Faktycznie przymrozek był, bo o 9 trzeba było popieścić tylną i przednią szybę skrobaczką. Przejechałam kilkadziesiąt kilometrów i dopiero poczułam, że coś mnie zarzuca, a jak zobaczyłam najpierw szron, a potem śnieg na polach, to wiedziałam, że już trzeba zwolnić.

Pobiłam dziś kolejny rekord prędkości moim autkiem – 180 wyciągnęłam na zwykłej prostej. Tak więc potem jechanie te 120 to jak stanie w miejscu…

DSC04407

Wszystkie foty robiłam zza okna. Patrząc na tą biel aż mi się wychodzić nie chce…

DSC04414 DSC04413 DSC04412 Clipboard

I nie tylko ja wolę podziwiać widoki zza szyby. Po przyjeździe ją wypuściłam na dwór, poszłam gdzieś, a po powrocie wystarczyło raz zawołać:

DSC04417

3 thoughts on “Mam dziś święto. Zima do mnie przyszła.

  1. U mnie też zima… Totalna. Śniegu dużo. Ciepło.

    Naleśnik z mikrofali…? Hmm…

    Ja ostatnio nabieram ochotę na „babeczkę z kubeczka” – ot tak, z ciekawości, jak też to smakuje :D.

Dodaj komentarz